Jeżeli podoba Ci się mój blog możesz pomóc go rozpowszechnić wystarczy, że klikniesz "Lubię to" oraz "+1 poleć w google".
Te dwa twoje kliknięcia nic cię nie kosztują a więcej osób będzie mogło skożystać z jego zawartości a ja będę bardzo wdzięczny za pomoc. Dziękuję i zapraszam do czytania.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

46. Sajgonki

Od dawna chodziło za mną to danie, ale trochę się go obawiałem i jak się okazało słusznie. Niestety jest to trudne do opanowanie ale warto. W mojej ocenie poziom trudności to 8/10. Trzeba uważać na papier ryżowy, żeby go nie połamać ani nie rozmoczyć, ciasno zawijać i dobrze wysuszyć przed smażeniem. Ja niestety nie poczekałem zbyt długo ze smażeniem i zrobiły się bańki, które jednak nie zmieniły smaku.


Składniki:

  • pierś kurczaka
  • marchewka
  • 1 duży ząbek czosnku
  • mała cebula
  • grzyby mun
  • przyprawa do dań azjatyckich
  • sos sojowy

Wykonanie:

  1. Kilka grzybów zamoczyć w wodzie, i pokroić na cienkie plasterki, Marchewkę obrać i pokroić w małe słupki.
  2. Cebulę i czosnek posiekać drobno.
  3. Kurczaka pokroić na małe cienkie paski lub zmielić na drobnych oczkach.
  4. Na patelni rozgrzać olej i obsmażyć kurczaka, posypać lekko przyprawą ( nie za dużo,żeby nie było zbyt słone)
  5. Po chwili dodajemy czosnek i cebulę, obsmażamy i dodajemy marchewkę i grzyby mieszamy całość i dodajemy ok 2 łyżki sosu sojowego.
  6. Całość dusimy chwilkę, po czym odstawiamy do wystygnięcia.
  7. W misce przygotowujemy ciepłą wodę, w której będziemy moczyli papier ryżowy.
  8. Papier moczymy ok 1 minuty trzeba uważać aby nie połamać gdy jest suchy anie nie rozerwać gdy jest mokry.
  9. Namoczony papier układamy na desce lub blacie nakładamy na niego farsz i zawijamy w następujący sposób: boki zawijamy na farsz i od dołu w stronę góry zawijamy ciasno ale tak, żeby nie przerwać papieru.
  10. Czekamy aż sajgonki wyschną i dopiero po wyschnięciu smażymy na głębokim oleju.
Smacznego!!!!

3 komentarze:

  1. jeszcze nigdy nie robiłam sama sajgonek, ale chętnie kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbować warto trzeba tylko technikę dopracować i myślę, że następne będą lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne przepisy. Wybrałam Cię do Liebster Blog :) http://studenckiekulinaria.blogspot.com/2013/01/nie-wierze-ale-bardzo-sie-ciesze.html

    OdpowiedzUsuń